Zdrowie i choroby

Ubezpieczenie na życie a choroba przewlekła — czy da się kupić

Zwykle tak, tylko na innych warunkach. Ubezpieczyciel może zawrzeć umowę standardowo, zaproponować inne warunki (wyższa składka, wyłączenie schorzenia) albo odmówić. Najgorsza strategia to zatajenie.

F Filip Dzierżak 5 min czytania
Kobieta porzadkuje dokumentacje medyczna — polisa na zycie a choroba przewlekla
Spis treści

W skrócie: tak, z chorobą przewlekłą zwykle da się kupić polisę na życie — tylko na innych warunkach. Ubezpieczyciel ma prawo ocenić ryzyko (pkt 15–16 OWU UNIQA): może zażądać informacji o stanie zdrowia i dodatkowych dokumentów, a następnie zawrzeć umowę normalnie, zaproponować inne warunki (wyższa składka albo wyłączenie danego schorzenia) albo odmówić. Najgorszą strategią jest zatajenie — po 3 latach ubezpieczyciel traci wprawdzie prawo do zarzutu nieprawdziwych informacji (art. 834 k.c.), ale przez te 3 lata ryzykujesz odmowę wypłaty. Poniżej, jak przejść przez ocenę ryzyka rozsądnie.

„Mam cukrzycę, nie ma sensu nawet pytać" — to zdanie słyszę regularnie i prawie zawsze jest nieprawdziwe. Wyjaśniam, jak naprawdę wygląda ocena ryzyka.

Co ubezpieczyciel może zrobić z Twoim wnioskiem

OWU UNIQA opisuje to wprost. Przed zawarciem umowy ubezpieczyciel może ocenić ryzyko i w tym celu:

  • zażądać informacji o stanie zdrowia w zakresie wskazanym we wniosku,
  • wymagać dodatkowych dokumentów dotyczących stanu zdrowia.

Po ocenie ma trzy drogi (pkt 16):

  1. zawrzeć umowę na standardowych warunkach,
  2. zaproponować inne warunki niż we wniosku,
  3. odmówić zawarcia umowy.

Kluczowe jest to, że najczęstszy scenariusz przy chorobie przewlekłej to punkt drugi, a nie trzeci. Odmowa zdarza się, ale nie jest regułą.

Jak wyglądają „inne warunki"

Rozwiązanie Na czym polega Kiedy stosowane
Podwyższona składka płacisz więcej za ten sam zakres ryzyko wyższe, ale policzalne
Wyłączenie schorzenia polisa działa, ale nie obejmuje skutków danej choroby choroba dobrze zdefiniowana
Obniżona suma mniejszy zakres kwotowy ograniczenie ekspozycji
Okres obserwacji decyzja po ustabilizowaniu stanu świeża diagnoza, trwające leczenie

Wariant z wyłączeniem bywa niedoceniany. Polisa z wyłączoną jedną chorobą wciąż chroni przed wszystkim pozostałym — wypadkiem, innym schorzeniem, śmiercią z innej przyczyny. To znacznie lepiej niż brak ochrony w ogóle.

Dlaczego zatajenie to najgorszy pomysł

Pokusa jest zrozumiała, ale rachunek wychodzi fatalnie. Kodeks cywilny nakłada obowiązek podania znanych okoliczności, o które ubezpieczyciel pytał (art. 815), a przy zatajeniu ubezpieczyciel nie odpowiada za jego skutki.

Jest wprawdzie bezpiecznik: zgodnie z art. 834 k.c. po upływie 3 lat od zawarcia umowy ubezpieczyciel nie może podnieść zarzutu, że podano nieprawdziwe informacje (termin można umownie skrócić, ale nie wydłużyć). To jednak marna pociecha — przez trzy lata Twoja rodzina byłaby narażona na spór o wypłatę dokładnie wtedy, gdy pieniądze są najbardziej potrzebne. Więcej o mechanice tego ryzyka piszę w tekście o zatajeniu choroby.

Potrzebujesz ochrony na życie i zdrowie?

Dobierzemy ubezpieczenie do Twojej sytuacji — ochrona już od 44 zł miesięcznie.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę

Jak przygotować się do wniosku

  1. Zbierz dokumentację — aktualne wyniki, opisy wizyt, informacje o leczeniu i jego efektach. Ustabilizowana, dobrze prowadzona choroba wygląda w ocenie ryzyka zupełnie inaczej niż świeża i nieopisana.
  2. Odpowiadaj precyzyjnie na zadane pytania — ani mniej, ani więcej. Ankieta jest konkretna i tak należy ją traktować.
  3. Nie interpretuj za lekarza — jeśli nie wiesz, jak zakwalifikować swój stan, dołącz dokument zamiast zgadywać.
  4. Nie zrażaj się jedną decyzją — różne towarzystwa oceniają to samo ryzyko inaczej, bo mają inne tabele i inny apetyt na ryzyko.

Co realnie oceniają ubezpieczyciele

Wbrew obiegowej opinii nie chodzi o samą nazwę rozpoznania, tylko o przebieg i kontrolę choroby. Przy tej samej diagnozie dwie osoby mogą dostać zupełnie różne decyzje. Ocenie podlegają zwykle:

  • od kiedy trwa choroba i czy przebieg jest stabilny,
  • czy jest leczona i czy pacjent stosuje się do zaleceń,
  • wyniki badań kontrolnych z ostatniego okresu,
  • powikłania — ich obecność waży najwięcej,
  • inne czynniki ryzyka (wiek, masa ciała, palenie).

Dlatego dobrze prowadzona, ustabilizowana choroba z regularnymi badaniami wygląda w ocenie ryzyka zupełnie inaczej niż ta sama jednostka bez opieki i dokumentacji. To jest realny wpływ, jaki masz na decyzję ubezpieczyciela — i warto go wykorzystać.

Ochrona wypadkowa działa niezależnie

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać przy chorobie przewlekłej. Nawet gdy ubezpieczyciel wyłączy skutki konkretnego schorzenia, cała część wypadkowa polisy zwykle pozostaje nienaruszona — śmierć w wypadku, trwały uszczerbek, niezdolność do pracy wskutek nieszczęśliwego wypadku.

Co więcej, przy zdarzeniach wypadkowych karencji się nie stosuje, więc ta część ochrony działa od początku. Dla osoby z wykluczonym jednym schorzeniem to bywa spora część realnej wartości polisy — i argument, żeby nie rezygnować z umowy tylko dlatego, że jedna pozycja została wyłączona.

Co, jeśli mimo wszystko odmówią

Zostają dwie sensowne drogi. Pierwsza to ubezpieczenie grupowe w pracy, gdzie oceny zdrowia zwykle nie ma albo jest uproszczona — dla osoby z poważną historią zdrowotną bywa jedyną realnie dostępną ochroną. Druga to wariant czysto wypadkowy, który obejmuje następstwa nieszczęśliwych wypadków i zwykle nie zależy od chorób przewlekłych.

To nie jest pełna ochrona, ale to lepiej niż nic — a po ustabilizowaniu stanu zdrowia warto wrócić do tematu polisy pełnej.

Okiem eksperta

W mojej praktyce największą stratą nie są odmowy, tylko wnioski, których ktoś nigdy nie złożył, bo z góry założył, że „z taką chorobą i tak nie dadzą". Widziałem polisy zawarte z podwyższoną składką u osób, które były pewne, że nie mają szans. Warto zapytać, zanim się odpuści. Zwracam też uwagę na jedną rzecz przy chorobach przewlekłych: jeśli Twoje obawy dotyczą konkretnie ryzyka onkologicznego, a życiówka miałaby to schorzenie wyłączyć, sensowniej bywa dołożyć rozwiązanie zaprojektowane pod ten scenariusz — ubezpieczenie finansujące leczenie nowotworu za granicą ma własne zasady oceny ryzyka i własną karencję, więc bywa dostępne wtedy, gdy standardowa polisa stawia warunki. Nie zastąpi życiówki, ale domyka lukę, której ona akurat nie obejmuje.

Przeczytaj również:

Najczęstsze pytania

Czy z chorobą przewlekłą można kupić polisę na życie?
Zwykle tak, choć często na zmienionych warunkach. Po ocenie ryzyka ubezpieczyciel może zawrzeć umowę standardowo, zaproponować inne warunki albo odmówić (pkt 15–16 OWU UNIQA). Najczęstszy scenariusz to inne warunki, a nie odmowa.
Jakie warunki może zaproponować ubezpieczyciel?
Najczęściej podwyższoną składkę, wyłączenie skutków konkretnego schorzenia, obniżoną sumę albo odroczenie decyzji do ustabilizowania stanu. Wariant z wyłączeniem bywa niedoceniany — polisa nadal chroni przed wszystkim pozostałym.
Co grozi za zatajenie choroby w ankiecie?
Ubezpieczyciel nie odpowiada za skutki zatajonych okoliczności. Po 3 latach od zawarcia umowy traci prawo do zarzutu nieprawdziwych informacji (art. 834 k.c.), ale przez ten czas rodzina jest narażona na spór o wypłatę dokładnie wtedy, gdy pieniądze są najbardziej potrzebne.
Co zrobić, gdy ubezpieczyciel odmówi?
Zostają dwie drogi: ubezpieczenie grupowe w pracy, gdzie oceny zdrowia zwykle nie ma lub jest uproszczona, oraz wariant czysto wypadkowy, który obejmuje następstwa nieszczęśliwych wypadków. Warto też pamiętać, że różne towarzystwa oceniają to samo ryzyko inaczej.

Potrzebujesz ochrony na życie i zdrowie?

Dobierzemy ubezpieczenie do Twojej sytuacji — ochrona już od 44 zł miesięcznie.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę